Team Spiryt 2026

Table of contents

Team Spiryt 2026

Ostatni weekend sierpnia spędziliśmy na zlocie Team Spiryt. Był to nasz drugi udział w tej imprezie i po zeszłorocznym wyjeździe wiedzieliśmy, że chcemy wrócić.

Tym razem pojechaliśmy Defenderem Trophy. I choć przy nowym samochodzie człowiek jeszcze przez chwilę ma odruch omijania każdej gałęzi, to na Team Spiryt trudno długo udawać, że przyjechało się tylko popatrzeć.

Było więc sporo jazdy, Land Rovery w najróżniejszych wydaniach, oglądanie samochodów innych uczestników i oczywiście rozmowy, na które podczas takich weekendów zawsze jest za mało czasu.

Właśnie spotkania są dla nas dużą częścią tego zlotu. Po roku wróciliśmy już do znajomych twarzy, spotkaliśmy osoby znane z innych imprez i poznaliśmy kolejne. Bez zadęcia, bez wielkiego programu do odhaczenia – po prostu kilka dni w dobrym towarzystwie i z samochodami, które wszyscy tutaj lubimy.

Nie przyjechaliśmy też z pustymi rękami. Specjalnie na zlot przygotowaliśmy i uszyliśmy torbę Team Spiryt, która została przekazana jako nagroda. Chcieliśmy zrobić coś własnego, związanego właśnie z tą imprezą, zamiast przywozić kolejny gotowy gadżet.

Na koniec przede wszystkim chcemy podziękować organizatorom Team Spiryt. Za zaproszenie, przygotowanie zlotu, trasy i cały weekend. Wiemy, ile pracy wymaga organizacja takiej imprezy i jak wiele dzieje się wcześniej, zanim pojawią się pierwsi uczestnicy.

Dziękujemy również wszystkim, z którymi mieliśmy okazję spędzić te kilka dni – za wspólną jazdę, rozmowy, pomoc, spotkania i zwyczajnie dobrze spędzony czas.

Do Wrocławia dojechaliśmy cali, Defender również. I właściwie na tym można byłoby zakończyć.

Tylko trzeba go teraz porządnie umyć.

Dziękujemy Team Spiryt za kolejny wspólny weekend. Do zobaczenia!

Ładowanie...