Camel Trophy i nowy Defender Trophy Edition 2025 – legenda spotyka futurystyczną ekspedycję
Camel Trophy to nie była zwykła impreza motoryzacyjna. To była legenda – symbol wytrwałości, przygody i pracy zespołowej. Przez dwadzieścia lat załogi z całego świata mierzyły się z ekstremalnymi warunkami terenowymi: amazońską dżunglą, bagnami Borneo, górami Syberii czy bezdrożami Zairu. W centrum tej historii zawsze był Land Rover – pojazd, który nie tyle pokonywał trasę, co stawał się jej częścią.
Charakterystyczne piaskowe nadwozia, klatki bezpieczeństwa, relingi dachowe, skrzynki, łopaty, wyciągarki i sznorkle – te samochody wyglądały tak, jakby zatrzymały się tylko na chwilę, w drodze przez kontynent. Dla wielu fanów motoryzacji Camel Trophy to nie tylko wydarzenie sportowe, ale wręcz sposób myślenia o samochodzie i jego przeznaczeniu.
Po latach ciszy Land Rover powraca do tego dziedzictwa. W 2021 roku zaprezentowano limitowaną serię klasycznego Defendera w wersji Works V8 Trophy. Powstało zaledwie 25 sztuk zbudowanych przez dział Classic Works, wykończonych w kolorze Eastnor Yellow – jako ukłon w stronę legendarnego Camel Trophy. Samochód łączył klasyczne nadwozie z potężnym silnikiem V8 i nowoczesnym wyposażeniem wyprawowym.
W 2025 roku przyszedł czas na kolejny krok – nowego Defendera w edycji Trophy. To limitowana wersja Defendera 110, przygotowana z myślą o fanach terenowej przygody i historii marki. Samochód dostępny jest w kolorze Deep Sandglow Yellow lub Keswick Green, z czarnymi dodatkami, osłonami, oponami terenowymi, relingami i specjalnym oznaczeniem Trophy.
Wnętrze wykończono skórą Windsor w kolorze czarnym, z podświetlanymi progami i ozdobną belką poprzeczną lakierowaną w kolorze nadwozia. Do wyboru są dwie wersje napędowe: mocny diesel D350 oraz hybryda plug-in P400e. Samochód łączy nowoczesne technologie z estetyką inspirowaną latami świetności Camel Trophy.
Co więcej, zakup Defendera Trophy Edition daje możliwość udziału w nowym, globalnym programie przygodowym. Właściciele tych samochodów mogą wziąć udział w eliminacjach do międzynarodowego wyzwania Defender Trophy, którego finał odbędzie się w Afryce w 2026 roku. Całość wspiera fundacja Tusk, zajmująca się ochroną przyrody.
Czy nowy Defender Trophy Edition to kontynuacja Camel Trophy? I tak, i nie. Z jednej strony to zupełnie inna konstrukcja – luksusowa, nowoczesna, zaawansowana technologicznie. Z drugiej – ten projekt oddaje hołd legendzie, odwołuje się do symboliki, kolorystyki i ducha dawnych wypraw. Nie udaje klasyka, ale też nie zapomina, skąd się wywodzi.
Dla nas, miłośników klasycznej motoryzacji, ten samochód nie zastąpi Defendera 200Tdi z klatką i linką pod maską. Ale rozumiemy, że legenda może przybrać nową formę. A jeśli ten nowy Defender zainspiruje kogoś do zjechania z asfaltu, do spania w namiocie na dachu i odkrywania świata z innej perspektywy – to znaczy, że coś z ducha Camel Trophy jednak przetrwało.
